Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 12 marca 2013

Jeszcze kilka słów na wieczorek..

Uff.. o mały włos nie zjadłam dodatkowej kolacji :o Ale jednak udało mi się przezwyciężyć i mam dziś zaliczone 1200 kcal, jakbym jeszcze dojadła to wyszłoby jakieś 1500. Jestem dumna, choć to początki. Na wagę stanę dopiero w Poniedziałek, a zmierzę się za jakieś 2-3 tygodnie, boje się, że nie będzie żadnych efektów, ale nie chce też mierzyć się co parę dni, bo wtedy zobaczę, ze wgl nie ma zmian no i się poddam. Ehh. czekam już tylko do weekendu by móc odpocząć od szkoły i wszystkich obowiązków z nią związanych, od paru tygodni mam już jej serdecznie dość, jestem zmęczona i boli mnie głowa, ale fakt, że udaje mi się przebrnąć przez dietę i małe ćwiczonka daje mi tą energię :) Co prawda zjadłabym coś teraz, ale rano zjem sobie dla odmiany płatki zmieszane z muszelkami czekoladowymi..bo oprócz płątek kukurydzianych rano nie jem nic słodkiego od 2 dni *_* A na śniadanie muszą być jakieś węgle, na czymś muszę wytrzymać 4 h.
Dobra kończę, za dużo na dziś ;>

3majcie się. Dobrego wieczora życzę

2 komentarze:

  1. No to cieszę się że się nie skusiłaś na dodatkową porcję, najważniejsze że się nie poddałaś, przezwyciężyłaś tę dzisiejszą słabość i tego Ci bardzo gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń